Euro 2012 – opowieść o nas samych.
Dziś mamy wtorek 22 listopda 2011- dokładnie za 199 dni rozpocznie się w Polsce i na Ukrainie długo wyczekiwana impreza – Euro 2012. Każdego dnia media podają nam jakąś kolejną informację o naszych przygotowaniach do pełnienia funkcji gospodarza mistrzostw Europy w piłce nożne. I dobrze. Mam jednak czasami wrażenie, że pochłonięci jednostkowymi doniesieniami medialnymi zapomnieliśmy już, do czego to Euro 2012 było i jest nam tak naprawdę potrzebne ?
Euro 2012 jest opowieścią o nas samych, o naszym kraju i jego możliwościach. O marzeniach o lepszym świecie i zjednoczonej Europie. O naszej pracowitości oraz ambicjach dużych i małych. O dobrej przyszłości naszych dzieci i wnuków. O tym wszystkim co nas otacza. Zgadzam się – słowa to nieco górnolotne, patetyczne i duże. Ale czy są one odległe od prawdy?
Oto Polska w 1989 roku; kraj jeszcze: szary, kostropaty, stłamszony. Jeszcze pogubiony, ale już patrzący z trudnym do zdefiniowania, a zapomnianym dziś, optymizmem. Oto Polska w 2011 roku. Zupełnie inny kraj. W istocie daleki od doskonałości, mające wiele braków i jeszcze więcej potrzeb. Nadal nerwowo, poszukujący swojej prawdziwej ścieżki w nowoczesnym świecie. Oczywiście, również bojący się kryzysu ekonomicznego, który podobno już się rozgościł w polskim przedpokoju. Ów spis z natury jest prawdziwy, ale moment, moment – to ledwie wycinek fotografii. Reszta naszej ogólnej fotografii jest nieco inna.
Nasz kraj jest gospodarczo rozpędzony. Prowadzi bardzo wiele nowych, dużych inwestycji. Jak szacują rządowe czynniki w ramach szeroko pojętych przygotowań do euro 2012 zainwestowane kwoty w infrastrukturę oscylują w granicach 96 miliardów pln. Czy ktoś jest sobie w stanie wyobrazić ile to pieniędzy ?
Tak – Polska jest w budowie. Momentami w bardzo uciążliwej dla wszystkich. Jednak prędzej czy później konstrukcje zostaną ukończone zaś my, oczywiście będziemy dumni z tych realizacji. Dokładnie w taki sam sposób w jaki dziś przepełnia nas zadowolenie gdy oglądamy choćby nowo powstałe stadiony piłkarskie w poszczególnych miastach. Kiedy na Stadionie Narodowym w Warszawie, niedawno, zorganizowano dzień otwarty, obiekt ten odwiedziło w ciągu jednego dnia ponad 140 tysięcy osób. Osoby te – śmiało – można zidentyfikować jako „bardzo zadowolone” z tego co wspólnie tworzymy. Z małym ryzykiem błędu, można powiedzieć, że w tym sektorze mamy najnowocześniejszą infrastrukturę w Europie. Dlaczego najnowocześniejszą ? Ponieważ, są to obiekty nowe, budowane wedle najnowszych technologii i myśli architektoniczno-inżynieryjnych.
Obok nowoczesnych stadionów w ostatnich latach w Polsce zmieniło się prawie wszystko. Od wyglądu ulic poczynając, które dziś, szczególnie w dużych miastach, są często europejsko dumne i kolorowe, Wiele naszych firm, to innowacyjne i konkurencyjne nie tylko na lokalnym rynku. Nasi młodzi naukowcy biorą się za bary z najtrudniejszymi wyzwaniami. Artyści malarze wystawiani są w najbardziej prestiżowych europejskich galeriach. Co jednak najważniejsze, nasza świadomość i samoocena radykalnie się zmieniła i cały czas się zmienia. Wielu naszych, zwłaszcza młodszych, współrodaków ma naturalne otwarte zachowanie, wiedzę, swobodę, znajomość języków i nowoczesnych technologii. To obywatele świata.
W dużej mierze pozytywne zmiany zachodzące w Polsce zawdzięczamy Euro 2012. Fakt przyznania Ukrainie i Polsce zaszczytu organizacji jednego z najważniejszych wydarzeń sportowych świata, kilka lat temu wyznaczył bardzo wymierny i konkretny cel. Przygotowanie kraju do roli gospodarza. W określeniu – gospodarz – mieści się wszystko. Mobilizacji świata rodzimej polityki, postawienie różnorakich zadań wszystkim sferom administracji państwowej i później konieczność realizacji. Postawienie w stan podwyższonych możliwości kół biznesu międzynarodowego i krajowego. I być może co najważniejsze – uwolnienie narodowego entuzjazmu.
Przy tej okazji, nie wolno zapominać nam, iż naszym partnerem w tym dziele jest Ukraina. Pamiętamy, że tak naprawdę, oferta wspólnego działania wyszła od strony ukraińskiej zaś strona polska uznała, że taka idea jest niezwykle interesująca i perspektywiczna. Bo między innymi wspólne Euro 2012 było i jest czynnikiem przybliżającym Ukrainę do struktur Unii Europejskiej. Mającym prowadzić do dalszego demokratyzowania się społeczeństwa naszego bezpośredniego sąsiada. Mało kto, pamięta dziś ducha pomarańczowej rewolucji, wszystkich uniesień z tym związanych. Wtedy uważaliśmy, że każda rewolucja – ta również – potrzebuje chłodziwa, pozytywnie wpływającego na emocje – wyznaczającego nowe kierunki społecznego patrzenia.
Dziś zatem mamy gorączkowe przygotowania do otwarcia Mistrzostw Europy w piłce nożnej 2012. Różnorakie dyskusje społeczne i medialne. Gdzie większość z nas zadaje sobie jedno podstawowe pytanie. Czy Polska, z tym wszystkim zdąży ? Oczywiście, że nie zdąży. Trudno – będzie później. Ale tak czy tak Euro 2012 będzie gościło w naszym kraju i naszych miastach. To jest bardzo duży powód do zadowolenia. Zawodowym malkontentom, przy okazji, chcę przekazać – Polska to super kraj.





