Z jakiegoś powodu, wytworzone jest przekonanie, że odpowiednim, a może też i najlepszym rzecznikiem prasowym w najwyższych urzędach centralnych – czytaj np. Kancelaria Prezydenta powinien być dziennikarz. Jeszcze lepiej byłoby gdyby takim rzecznikiem została kobieta. Najlepiej zaś aby miała znaną, budząca sympatię twarz.
Pani Henryka Krzywonos – Strycharska w kilkanaście minut stała się ogólnonarodową bohaterką po swoim wystąpieniu podczas „Zjazdu Solidarności”. Stało się tak również w social media. W dniu wczorajszym po południu (poniedziałek 30 sierpnia) na fecebook’u miała około 350 „przyjaciół”; dzień później (wtorek 31 sierpnia) ich liczba wynosiła około 14 tysięcy.
Dlaczego Pani Henryka Krzywonos – [...]
To co w ostatnich dniach dzieje się na polskich kolejach ma co najmniej dwa wymiary. Techniczny, związany z warunkami atmosferycznymi, które okazuje się, stanowią ekstremalną próbę dla służb odpowiedzialnych za utrzymanie normalnego ruchu. I drugi, równie ważny, czynnik to sfera informacyjna wobec pasażerów i społeczeństwa, która, jak dziś widać została na początku fundamentalnie zlekceważona.
Mija właśnie druga rocznica powstania rządu gabinetu Donalda Tuska. Jedną z cech tego rządu – bardzo chętnie podnoszoną przy różnych okazjach przez opozycję – jest absolutna biegłość w uprawianiu marketingu i public relations w szczególności. Często nawet padają stwierdzenie, że tylko w tych działaniach, aktualny rząd jest skuteczny, a nawet zbyt skuteczny. Zarzut ten jest [...]
Czarek Bajorek bierze udział w biegach organizowanych w Warszawie. W tym roku zaliczy udział w XXI Biegu Niepodległości; interesuje się historią Polski i sportem.
poznaliśmy go w 2008 r. podczas Biegu Powstania Warszawskiego. Co nam wtedy powiedział:
Jeden z moich ulubionych blogerów - niejaki Telemach; nie mam pojęcia kto to jest i chyba nie chce wiedzieć by nie psuć sobie i Telemaschowi zabawy, skomentował mój poprzedni wpis o promowaniu Polski. Ustaliliśmy z Telemachem, że upublicznimy (na tyle na ile będziemy w stanie) tę korespondencję, bo może coś ciekawego z tego fajnego wyjdzie.
Jeżeli Wam się wydaje, że w Polsce w Warszawie ma miejsce rozpasanie wielkoformatowych reklam wieszanych na budynkach to jesteście w bardzo, ale to bardzo grubym błędzie.
W kolejnych latach branża public relations w naszym kraju będzie stawała się coraz ważniejsza w komunikacji marketingowej – pewnik pewników. Cała reszta – dotycząca myśli strategicznej, instrumentarium, pomiarów efektywności pracy, systemów jej oceny i rozliczania to kwestie zasadnicze, ale mniej lub bardziej precyzyjnie opisane w różnych podręcznikach.
Nasila się przekonanie, iż coraz większa część nakładów marketingowych powinna być nakierowana na eksploatację internetu. Nie mam oczywiście na myśli aroganckich i denerwujących swoją natarczywością banerów, które nauczyły się przybierać różnorakie kształty i wydawać z siebie dźwięki. Tym co dziś ekscytuje publiczność to fenomen social media.
Nie ma w naszym kraju pojęcia marketing polskiego sportu, nie ma czegoś co moglibyśmy nazwać długofalową strategią polskiego sportu. Bo nie przedstawiono istniejącego dokumentu albo go po prostu nie ma.
Zewsząd dobiegają głosy, iż pieniądze na sport - płynące od sponsorów - zaczynają się nieco kurczyć. Oto zostało odwołane przyszłoroczne Grand Prix Formuły 1 we Francji. Tą informację przyjąłbym spokojnie. Formuła1 da sobie radę bez nas, po wtóre jest jak napompowany do granic możliwości balon. Ona też kiedyś musi pęknąć, ale to zupełnie inna sprawa.