Nie pytamy
Myśląc o ostatnich sekundach naszego samolotu nad Smoleńskiem, noszę w sobie naiwną nadzieję, że do samego końca, wszyscy pasażerowie nie byli zorientowani w sytuacji. Wolałbym aby oszczędzony był im bezbronny strach; by nie czuli ścinanych pni i gałęzi tego lasu; by nie widzieli skrzydła samolotu, które za moment zaryje się w ziemię, kończąc wszystko; by podróż do Katynia zakończyła się w niemym, pozbawionym bólu – najkrótszym z możliwych - ułamku sekundy.
Mam nadzieję, że para prezydencka trzymała się za ręce – tak jak zawsze to czynili przy najróżniejszych okazjach; mam nadzieję, że przytulali się do siebie i patrzyli wzajem z miłością w oczy - jak robili to przy najróżniejszych okazjach, również oficjalnych.

Mam nadzieję, że Pani Maria poprawiła odruchowo w ostatnim momencie Panu Lechowi krawat i marynarkę. Wszak, nie wolno nam sądzić, że w tym momencie przygotowywała swojego męża - by wszystko dobrze wyglądało - do spotkania z Najwyższym. A wcześniej byli pogrążeni przecież w miłe, a zwykłej dla nich rozmowie, o rodzinie, najbliższych.
Mam również nadzieję, że wszyscy pozostali pasażerowie zajęci byli albo: drzemką, albo medytacją, albo lekturą, albo rozmową. Skupieni w istocie na czekającej ich ważnej uroczystości, a nie śmiertelnym zagrożeniu; Mam nadzieję, że nikt z nich nie zauważył migającej szybko i blisko katyńskiej ziemi pod kadłubem polskiego samolotu specjalnego; mam nadzieję, że nikt nie zdążył krzyknąć, zapłakać czy uczynić znaku krzyża.
Wiem, że nasi piloci zrobili wszystko co w ich mocy było – są na świecie, a i dzielności im nie brakuje im w żadnej mierze.
Metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz podczas niedzielnej mszy w intencji katastrofy samolotu prezydenckiego, powiedział, że są pytania, których nie należy stawiać nawet Bogu. Słowa głębokie i mądre. Nie stawiam więc pytań – nie wolno mi tego robić. Myśląc o tym wypadku mam wyłącznie nadzieję








Piękne słowa.
… całuję…
Dziękuję. Czuję się tak jakbym sam pisał. Oddałeś to co czuję. Szczególnie wdzięczny jestem za słowa o lotnikach, tyle głupot dzisiaj o nich powiedziano, że chciał…oby się powiedzieć rodzinom, przepraszam.
Pozostaną bohaterami narodu polskiego, których śmierć zjednoczy część świata…
mam tę nadzieję …